Pan Bóg stworzył jedzenie, a diabeł kucharzy
Wpisy
Pyszne, słodko - kwaśne muffinki z rabarbarem, do tego chrupiąca kruszonka. Dobre na śniadanie - jako początek dnia, jak i do kawy czy herbaty, by w popołudniowym słońcu rozkoszować się pawie letnią aurą;) I na majówkę, i na kider party, czy po prostu na poprawę humoru... Polecam serdecznie;) Przepis znalazłam tutaj.
SKŁADNIKI:
KRUSZONKA:
SPOSÓB PRZYRZĄDZENIA:
Jajka, cukier, mleko, olej i sól wymieszać w dużej misce. Dodać mąkę wymieszaną z proszkiem do pieczenia. Dodać pokrojony rabarbar i szybko wymieszać. Ciasto przelać do foremek na muffiny. Na koniec utrzeć palcami kruszonkę i posypać nią muffiny. Muffiny piec ok. 30 – 40 minut w temp. 185st.C ( piekłam ok. 25 minut w temp. 175st.C na termoobiegu) albo do momentu aż kruszonka się zarumieni.
Zapraszam do skosztowania;)
Przepis dodaję do akcji:
To pierwszy chlebek, który upiekłam sama, samiuteńka. A że w kwestii pieczenia pieczywa jestem zupełną nowicjuszką, to tym bardziej ucieszył mnie fakt, iż ów chlebek mi się udał;) Fajne jest to, że za każdym razem można do niego dodać inne nasiona i dodatki i uzyskać zupełnie inny smak. Nie wymaga zbyt wiele pracy. Bez długiego wyrastania ciasta, bez ponownego wyrabiania. Wystarczy wymieszać składniki, uformować bochenek i siup do piekarnika, a po godzince rozkoszować się smakiem i zapachem smacznego chlebka. Przepis dostałam od jednej z "podwórkowych mam", które spotykam na osiedlowym placu zabaw. Naprawdę polecam;)
SKŁADNIKI:
SPOSÓB PRZYGOTOWANIA:
Drożdże rozpuścić w połowie szklanki ciepłej wody. Mąkę przesiać z solą, dodać cukier. W mieszance zrobić wgłębienie, w nie wlać rozpuszczone drożdże i resztę wody. Delikatnie przemieszać. Gdy drożdże zaczną pracować dodać płatki owsiane i ziarna. Wyrobić ciasto, uformować bochenek, włożyć go do keksówki wyłożonej papierem do pieczenia, wierzch posmarować wodą wymieszaną z odrobiną soli. Keksówkę wstawić do zimnego piekarnika, włączyć go na 180 - 200st.C i piec chleb około 70 - 80 minut (opcja góra - dół). Wystudzić na kratce.
Zapraszam do skosztowania;)
Zauroczył mnie ów sernik, gdy na swoim blogu zaprezentowała go Kasia, więc postanowiłam go zrobić. I zawiodłam się niestety. Nie na serniku, bo w smaku był pyszny, ale na serze, który miałam nieszczęście posiadać w zakamarkach lodówki. Mojego ulubionego nie było w sklepie, a ten był w atrakcyjnej cenie, przed świętami bardzo reklamowany, więc się skusiłam i... niestety nie był to mądry wybór. Ser był wodnisty, mało zwarty, ale mimo to zaryzykowałam, "odcedziłam" go i upiekłam z niego sernik. Wypiek się nie udał;/ Jak pisałam - do smaku nie mam absolutnie zastrzeżeń, ale konsystencja - jedna wielka klapa. Bardzo mokry, "pływający". Jednym słowem - sernik jak najbardziej polecam, ale sera znanej firmy P...t - przynajmniej do pieczenia - absolutnie nie.
SKŁADNIKI NA CIASTO:
SPOSÓB PRZYRZĄDZANIA:
Kolejna nowość w naszym domu - polędwiczki wieprzowe w płaszczyku z ciasta francuskiego. Mnie osobiście nie zachwyciły. W smaku zbyt mało wyraziste. Tak wiem, że polędwiczki to delikatne mięso, ale dla mnie zdecydowanie zbyt mało przypraw. Jednak mój mąż nie narzekał, więc być może to moje kubki smakowe fiksują za sprawą hormonów ciążowych;) Następnym razem na pewno użyję dodatkowo przynajmniej papryki. Przepis znaleziony w miesięczniku Kobieta i Życie Nr 4(42)2012.
SKŁADNIKI:
SPOSÓB PRZYRZĄDZANIA:
Każdą polędwiczkę owinąć plasterkami i boczku wędzonego. Smażyć 5 - 10 minut na rozgrzanym oleju. Posiekane cebule zeszklić, dodać poszatkowaną kapustę, smażyć 8 - 10 minut. doprawić solą i pieprzem. Odłożyć 1/3 kapusty, resztę zalać bulionem i śmietaną i dusić jeszcze 10 minut. Na płaty ciasta francuskiego wyłożyć odłożoną kapustę i polędwiczki, zwinąć ciasto. Wierzchy rolad posmarować lekko ubitym białkiem. Piec około 20 minut w temp. 200st.C. Następnie rolady posmarować rozmąconym żółtkiem i piec jeszcze 5 minut. Podawać z kapustą duszoną w śmietanie.
Zapraszam do skosztowania;)
Przepis dodaję do akcji:
W tym roku po raz pierwszy piekłam mazurka. A ponieważ na świątecznym stole roi się od pyszności ociekających kaloriami, postanowiłam skusić się na jego zdrowszą wersję. Dlatego też zamiast masy kajmakowej, czekolady i lukru do jego ozdobienia użyłam owoców i galaretki. Nie powiem, choć z tradycyjnym mazurkiem niewiele miał wspólnego i tak wszystkim smakował. A o to chyba chodzi, prawda? Przepis znaleziony w miesięczniku Kobieta i Życie Nr 4(42)2012.
SKŁADNIKI:
SPOSÓB PRZYRZĄDZANIA:
Przesianą mąkę posiekać z zimnym masłem, dodać cukier, żółtka, śmietanę, cukier waniliowy i proszek do pieczenia. Zagnieść gładkie ciasto i włożyć do lodówki na godzinę. Ciasto rozwałkować, odciąć z jednej strony kawałek ciasta i uformować z niego ozdobny wałek - brzegi mazurka. (u mnie ciasto nie dawało się rozwałkować, więc po prostu wykleiłam nim blachę, lekko podnosząc brzegi ciasta tuż przy rantach blachy). Piec około 30 minut w temp. 180st.C. Na przestudzonym cieście ułożyć kompozycję z owoców. Całość zalać tężejąca galaretką (przygotowaną wg przepisu na opakowaniu).
Zapraszam do skosztowania:)
Uwaga: jeśli chcecie użyć kiwi bądź ananasa, należy owoce po obraniu i pokrojeniu w kostkę/ plastry sparzyć wrzątkiem, inaczej galaretka się nie zsiądzie!
Przepis dodaję do akcji: